wtorek, 4 kwietnia 2017

Scrub Quasar 2 Electric - elektryczny mountainboard cz. 1

W czasach, gdy ekologiczne środki transportu śnią się po nocach niejednej osobie, pozwolić sobie na zakup elektrycznego auta mogą jeszcze nieliczni. Zapewne w najbliższych latach to się zmieni, póki co jednak ciekawą alternatywą może okazać się budowa własnej tego typu konstrukcji. Nie zamierzam - jeszcze ;) - budować elektrycznego samochodu, jednak zelektryfikowana deskorolka jest jak najbardziej w zasięgu każdego z nas. Postaram się w kilku częściach opisać swoje boje z budową własnego elektrycznego środka transportu.

Temat budowy elektrycznej deskorolki zacząłem zgłębiać około połowy 2016 roku. Było to dla mnie niemałe wyzwanie, jednak raczej w zasięgu możliwości. Początkowo planowałem zacząć od longboarda, jednak moje plany zostały szybko zweryfikowane analizą miasta po którym będę się poruszał najczęściej. Warszawa jest pięknym miejscem, jednak jakość jej chodników nierzadko pozostawia wiele do życzenia. Z drugiej strony chciałem mieć możliwość jazdy nie tylko po równej nawierzchni ale także po mniejszych czy większych nierównościach i bezdrożach. Dlatego szybko zmieniłem koncepcję na tzw. deskorolkę górską czyli mountainboard. Charakteryzuje się ona przede wszystkim zwiększonym prześwitem, dużymi (jak na deskorolkę) pompowanymi kołami oraz uchwytami na stopy pozwalającymi pewne stać na desce.

Przyszedł czas na zakupy, akurat udało mi się upolować na aukcji po dość okazyjnej cenie nową deskę Quasar Scrub 2. Jest ona dość popularna wśród osób zajmujących się landkiting'iem, poza tym ma ogromną zaletę której nie posiada wiele desek tego typu: jej felgi nie są monolityczne, tylko skręcane z dwóch części śrubami - zdecydowanie ułatwia to późniejsze zamontowanie kół zębatych.
Pierwszym etapem budowy było właśnie zamontowanie zębatek na felgach. Zdecydowałem się na napęd łańcuchowy głównie z powodu jego trwałości, jednak czynniki ekonomiczne także nie były bez znaczenia. W ofercie wielu sklepów można nabyć całą masę różnego rodzaju kół zębatych pochodzących z kosiarek-traktorków, minibike'ów czy quadów w bardzo atrakcyjnej cenie. Pozostało zatem tylko przedłużyć śruby skręcające felgi, nawiercić w odpowiednie otwory w zębatkach i zmontować skręcić wszystko razem. Efekt jest całkiem fajny:

todo: zdjęcie koła z zębatką

 W kolejnym wpisie pokażę jak budowałem mocowania silników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz